Zenith

Autorki: Lindsay Cummings, Sasha Alsberg

Seria: Androma

Przekład: Agnieszka Brodzik

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2019-06-03
  • Rok wydania: 2019
  • Liczba stron: 624
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 9788366278189
Cena:
39,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
31,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

#1 New York Timesa. Powieść jednej z najpopularniejszych booktuberek w USA!

Zacznij niepowtarzalną, kosmiczną przygodę razem z pierwszym tomem serii Androma.

Większość zna Andromę Racellę jako Krwawą Baronową, potężną najemniczkę, której bezlitosne rządy rozciągają się na całą Galaktykę Mirabel. Dla załogi jej szklanego statku Marauder jest po prostu Andi – ich przyjaciółką i nieustraszoną przywódczynią kosmicznych piratów. Kiedy kolejna rutynowa misja nie przebiega zgodnie z planem, cała załoga Maraudera trafia w ręce okrutnego łowcy nagród.

Andi, zmuszona do udziału w niebezpiecznej misji, stawia czoła mrocznemu władcy owładniętemu żądzą zemsty. Załoga Maraudera stanie przed trudnym wyborem – albo przywrócą porządek w galaktyce, albo rozpoczną wojnę. Gdy statek rusza w stronę nieznanego, pewne jest tylko to, że już nikomu nie mogą ufać.

Dane szczegółowe

Data premiery: 2019-06-03
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 624
Oprawa: miękka
ISBN: 9788366278189

Opinie

3

arcytwory

20.10.2020

Andi znana jest jako najemniczka Krwawa Baronowa. Wraz z jej żeńską załogą statku trafia w ręce łowcy nagród i dostaje propozycję nie do odrzucenia – dosłownie. Zostaje zmuszona do udziału w niebezpiecznej misji. Czy wszystko pójdzie po jej myśli? „Zenith” przeraził mnie od samego początku. I to nie ilością przelanej krwi, a grubością książki. Jak dla mnie 600 stron to nie przelewki. Jak się okazuje w trakcie czytania, kartek mogłoby być trochę mniej. Czemu? Bo na kilkudziesięciu nie dzieje się nic ciekawego. Zero akcji, jedynie rozmyślania bohaterów. Nuuuda. Nudniejszy tylko był schemat typowy dla książek młodzieżowych. Główna bohaterka jako naj(dopisz przymiotnik) kobieta w galaktyce? Odhaczone. Tajemnicza przeszłość? Pewnie. Na statku ma najlepszą załogę w galaktyce? No na bank. I jeszcze były, z którą kiedyś Andi łączył ognisty romans, a teraz nie chce go oglądać na oczy? Proszę bardzo. I najważniejsze – czy za zadanie mają ocalenie galaktyki? W teorii nie, ale wyjdzie na to, że tak. I mogą w tym liczyć tylko na siebie? TAK! TAK! TAK! No błagam, trochę oryginalności. Dlaczego nie ma książki, gdzie osoby nie są na podium bycia naj? Dobra, idźmy dalej, bo z narzekania nic dobrego nie wynika. Dobra była akcja. No oprócz tych miejsc, gdzie dobra nie była, ale mniejsza. Początkowo książka aż tak nie wciąga, a to przez tłumaczenie zawiłych przeszłości bohaterów. Jednak im dalej, tym lepiej. Z każdą kolejną stroną wciągałam się w świat „Zenithu” coraz bardziej. Na tyle, że ostatnie 100 stron przeczytałam za jednym zamachem. Jak już przy ostatnich stronach jesteśmy... Finalna intryga nie intryguje. Była mocno przewidywalna, ale plus jest taki, że była dobrze napisana. Na swój sposób było to jak ponowne oglądanie dobrego filmu akcji. Coś jeszcze? Bohaterowie. Mimo, że załoga Andi składała się z samych Mary Sue to budziły sympatię. Trudno było mi się z nimi rozstawać. Na tyle trudno, że, że niedługo sięgnę po drugą część (i to po pierwszy raz po książkę po angielsku, zapowiada się super zabawa!). Zbierając wszystkie argumenty mojej rozprawki stwierdzam, że „Zenith” nie jest ani złą, ani dobrą książką. Przez to ani nie polecam, ani też nie odradzam.
5

Jolanta Sucharska

07.07.2020

Gdyby nie przepiękna okładka „Zenith” myślę, że w ogóle nie zwróciłabym uwagi na tę książkę, tym bardziej że przeczytałam ją dzięki uprzejmości Wydawnictwa WeNeedYa za co serdecznie dziękuję. Nieczęsto sięgam po książki, których akcja osadzona jest w kosmosie. Głównie, dlatego że nigdy nie byłam fanką przygód w kosmosie. Nie mniej jednak do najnowszej powieści autorek coś mnie przyciągało. Może to właśnie zasługa okładki? Piękna, migocząca okładka bez wątpienia zachęca czytelnika do rzucenia się wir kosmicznej przygody. Sama nie jestem do końca pewna. Pomysł na fabułę był naprawdę dobry, a w wielu momentach czułam się szczerze zaskoczona zwrotami akcji. Podobał mi się również fakt, że głównymi postaciami są w większości silne i niezależne kobiety. Wątek romansu, choć dość przewidywalny, w ogóle mi nie przeszkadzał. Osobiście z przyjemnością przeczytam jej kontynuację, ponieważ bardzo polubiłam Dexa i Maruderki.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x1
4
x0
5
x1
4,00