Gorzki smak jej wielkiej radości

Autorka: Tahereh Mafi

Przekład: Kaja Makowska

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2022-01-26
  • ISBN: 9788367054522
Cena:
37,91 zł 39,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
19,14 zł 31,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki Gorzki smak jej wielkiej radości

Tahereh Mafi, autorka bestsellerowej książki „Gdyby ocean nosił twoje imię”, nominowana do National Book Award, przedstawia nową, oszałamiającą powieść o miłości i samotności!

Jest rok 2003. Minęło kilka miesięcy, odkąd Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Irakowi. Amerykański świat polityczny błyskawicznie się zmienia. Napięcie jest ogromne, liczba przestępstw popełnionych z nienawiści rośnie, agenci FBI obserwują lokalne meczety, a społeczność muzułmańska jest nękana i atakowana bardziej niż kiedykolwiek. Shadi, nosząca hidżab, spuszcza głowę i chowa się w mroku.
Dziewczyna nosi imię, które oznacza „radość”, ale nieprzerwanie prześladuje ją smutek. Jej brat nie żyje, ojciec umiera, matka nie radzi sobie z rozpaczą, a jej najlepsza przyjaciółka w tajemniczy sposób zniknęła. Ponadto serce dziewczyny…
…jest złamane.
Shadi bez słowa manewruje między rozbitymi kawałkami swojego świata. Pożera własny ból, wycofując się coraz głębiej w siebie, aż w końcu, pewnego dnia, wszystko się zmienia.
Każda emocja Shadi wybucha.
„Gorzki smak jej wielkiej radości” to przejmujące spojrzenie na świat jednej z muzułmańskich rodzin po atakach na World Trade Center. Opowiada o dziecku imigrantów, które buduje swoją niewyraźną tożsamość, zakochuje się i znajduje nadzieję w środku współczesnej wojny.

„Mafi stawia czoła problemom zdrowia psychicznego, samobójstwom, rasizmowi i miłości w sposób, który sprawi, że czytelnicy zareagują bardzo emocjonalnie. Czytanie tej powieści jest jak rzucenie się prosto w codzienne życie muzułmańskiej rodziny w Stanach Zjednoczonych po 11 września. Po prostu: prawdziwa historia, pozbawiona frazesów, która pozostawi w czytelnikach niezatarty ślad”.

Kirkus Reviews

„Mafi wyraźnie i poruszająco ilustruje, jak żal może w niekontrolowany sposób eskalować i przenikać do każdego aspektu naszego życia”.

Publishers Weekly

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2022-01-26
ISBN: 9788367054522

Opinie o książce Gorzki smak jej wielkiej radości, Tahereh Mafi

5

Ina Books

10.05.2022

Przedstawiam Wam historię napisaną przez Tahereh Mafi – autorkę irańsko-amerykańskiego pochodzenia – jej nietuzinkowych bohaterów i fabułę, która chwyciła mnie
mocno za serce, złamała je na pół, wrzuciła na dno oceanu łez, a następnie wyłowiła tylko po to, by na zakończenie zakopać je głęboko pod ziemią. Cała akcja skupia się na nastoletniej Shadi, głównej bohaterce „Gorzkiego smaku jej wielkiej radości”, która spotyka się z bardzo wieloma problemami, takimi jak: mobbing, uprzedzenia, samotność, brak zainteresowania nią samą ze strony innych, rasizm, nietolerancja, toksyczne relacje, depresja, samookaleczenie, śmiertelna choroba ojca, trauma rodziny po śmierci jej brata czy odrzucenie. Książka zawiera historyczne tło; ataki, nękania i agresja wobec muzułmańskiej społeczności tylko przybrała na siłę po zamachu na World Trade Center. Ważna rolę odgrywają tu uprzedzenia, oczekiwania, które piętrzą się z każdym dniem, a są pozbawione uzasadnienia. Mafi ukazała okrucieństwo w Stanach Zjednoczonych, które w tamtym czasie stałe dotykało takich jak ona. Miłość była jedyną rzeczą, która nie pozwala Shadi rozpłynąć się w bezkresnym morzu jak kropla; światełkiem w tunelu, stanowiącym nadzieję na jej lepsze jutro. To była inna młodzieżówka niż wszystkie – widać to głównie po tym elemencie. Nikt nie znajdzie tu nachalności. Nie brakuje za to szczęścia, które walczy z pechem czy też słodkich wspomnień – w postaci gorzkiej pozostałości – i… otuchy. Bardzo ciekawymi dodatkami fabularnymi są wplecione w tekst perskie zwroty, które wraz z polskim tłumaczeniem pojawiają się w książce od czasu do czasu. Cała publikacja została przetłumaczona perfekcyjnie, to już trzecia przeczytana przeze mnie książka, wydana przez We need YA, którą przełożyła Kaja Makowska. Sama szata graficzna również nie pozostawiła mi nic do życzenia; okładka z pewnością zachwyci każdego swoim wyglądem, a tych, którzy mają szansę dotknąć wersji papierowej – zaszokuje swoją nietypową fakturą. Choć „Gorzki smak jej wielkiej radości” miał swoją premierę 26 stycznia bieżącego roku, znalazł sobie wśród naszych czytelników bardzo wielu fanów. Cała lektura nie ma nawet dwustu pięćdziesięciu stron, a jednak uważam, że jest bardziej wartościowa od innych, które przebijają ją swoją objętością kilkukrotnie. Tahereh posiada pewien talent: sporo informacji przekazuje między wersami – ale nadal tak, że każdy kto chce, może je odczytać. Styl pisania autorki styczniowej premiery jest niesamowicie realistyczny, barwny i z pewnością ma ogromny wpływ emocjonalny na odbiorcę. Mimo że dzieło (w założeniu) jest przeznaczone głównie dla młodzieży, sądzę, że ta książka posiada zbyt wiele ważnych wątków, motywów i innych elementów, które są potrzebne czytelnikom (chociaż sami mogą o tym jeszcze nie wiedzieć), by ograniczać jej zasięg poprzez przypisanie tego tytułu do tylko jednej (wybranej) kategorii wiekowej. Polecam książkę tym, którzy nie boją się, że utoną. Każdemu, komu nie straszne są rozpacz, gniew, smutek, samotność, ból, bezsilność, strach i odrzucenie. Bo wszyscy mają w sobie małą Shadi, ale niektórzy nie wiedzą jeszcze, jak jej pomóc. „Od matki nauczyłam się ukrywać największy ból, odsłaniać go jedynie za zamkniętymi drzwiami, mając tylko Boga za świadka. Miałam innych przyjaciół, znałam innych ludzi. Nie czułam desperackiej potrzeby towarzystwa. [...] Dziwnie było teraz na nią patrzeć.” „– Więc wpadłaś na niego przypadkiem, podwiózł cię do domu przypadkiem, zostawiłaś plecak w jego aucie przypadkiem, nosiłaś jego bluzę przypadkiem. [...] – Nie umiesz kłamać Shadi. – Nie kłamię. Nie słuchała. [...] Rozpaczliwie pragnęłam zniknąć. [...] Zahra zawsze trochę mnie nienawidziła. [...] Chyba w głębi duszy zawsze wiedziałam, że nie przetrwamy. [...] prawie spełniła własną przepowiednię tylko po to, by mieć rację, by udowodnić mi – i sobie – że byłam bezwartościowa przez cały ten czas.” ~~ Fragmenty książki „Gorzki smak jej wielkiej radości” autorstwa Tahereh Mafi Przedstawiam Wam historię napisaną przez Tahereh Mafi – autorkę irańsko-amerykańskiego pochodzenia – jej nietuzinkowych bohaterów i fabułę, która chwyciła mnie mocno za serce, złamała je na pół, wrzuciła na dno oceanu łez, a następnie wyłowiła tylko po to, by na koniec zakopać je głęboko pod ziemią. Cała akcja skupia się na nastoletniej Shadi, głównej bohaterce „Gorzkiego smaku jej wielkiej radości”, która spotyka się z bardzo wieloma problemami, takimi jak: mobbing, uprzedzenia, samotność, brak zainteresowania nią samą ze strony innych, rasizm, nietolerancja, toksyczne relacje, depresja, samookaleczenie, śmiertelna choroba ojca, trauma rodziny po śmierci jej brata czy odrzucenie. Książka zawiera historyczne tło; ataki, nękania i agresja wobec muzułmańskiej społeczności tylko przybrała na siłę po zamachu na World Trade Center. Ważna rolę odgrywają tu uprzedzenia, oczekiwania, które piętrzą się z każdym dniem, a są pozbawione uzasadnienia. Mafi ukazała okrucieństwo w Stanach Zjednoczonych, które w tamtym czasie stałe dotykało takich jak ona. Miłość była jedyną rzeczą, która nie pozwala Shadi rozpłynąć się w bezkresnym morzu jak kropla; światełkiem w tunelu, stanowiącym nadzieję na jej lepsze jutro. To była inna młodzieżówka niż wszystkie – widać to głównie po tym elemencie. Nikt nie znajdzie tu nachalności. Nie brakuje za to szczęścia, które walczy z pechem czy też słodkich wspomnień – w postaci gorzkiej pozostałości – i… otuchy. Bardzo ciekawymi dodatkami fabularnymi są wplecione w tekst perskie zwroty, które wraz z polskim tłumaczeniem pojawiają się w książce od czasu do czasu. Cała publikacja została przetłumaczona perfekcyjnie, to już trzecia przeczytana przeze mnie książka, wydana przez We need YA, którą przełożyła Kaja Makowska. Sama szata graficzna również nie pozostawiła mi nic do życzenia; okładka z pewnością zachwyci każdego swoim wyglądem, a tych, którzy mają szansę dotknąć wersji papierowej – zaszokuje swoją nietypową fakturą. Choć „Gorzki smak jej wielkiej radości” miał swoją premierę 26 stycznia bieżącego roku, znalazł sobie wśród naszych czytelników bardzo wielu fanów. Cała lektura nie ma nawet dwustu pięćdziesięciu stron, a jednak uważam, że jest bardziej wartościowa od innych, które przebijają ją swoją objętością kilkukrotnie. Tahereh posiada pewien talent: sporo informacji przekazuje między wersami – ale nadal tak, że każdy kto chce, może je odczytać. Styl pisania autorki styczniowej premiery jest niesamowicie realistyczny, barwny i z pewnością ma ogromny wpływ emocjonalny na odbiorcę. Mimo że dzieło (w założeniu) jest przeznaczone głównie dla młodzieży, sądzę, że ta książka posiada zbyt wiele ważnych wątków, motywów i innych elementów, które są potrzebne czytelnikom (chociaż sami mogą o tym jeszcze nie wiedzieć), by ograniczać jej zasięg poprzez przypisanie tego tytułu do tylko jednej (wybranej) kategorii wiekowej. Polecam książkę tym, którzy nie boją się, że utoną. Każdemu, komu nie straszne są rozpacz, gniew, smutek, samotność, ból, bezsilność, strach i odrzucenie. Bo wszyscy mają w sobie małą Shadi, ale niektórzy nie wiedzą jeszcze, jak jej pomóc. „Od matki nauczyłam się ukrywać największy ból, odsłaniać go jedynie za zamkniętymi drzwiami, mając tylko Boga za świadka. Miałam innych przyjaciół, znałam innych ludzi. Nie czułam desperackiej potrzeby towarzystwa. [...] Dziwnie było teraz na nią patrzeć.” „– Więc wpadłaś na niego przypadkiem, podwiózł cię do domu przypadkiem, zostawiłaś plecak w jego aucie przypadkiem, mówiłaś jego bluzę przypadkiem. [...] – Nie umiesz kłamać Shadi. – Nie kłamię. Nie słuchała. [...] Rozpaczliwie pragnęłam zniknąć. [...] Zahra zawsze trochę mnie nienawidziła. [...] Chyba w głębi duszy zawsze wiedziałam, że nie przetrwamy. [...] prawie spełniła własną przepowiednię tylko po to, by mieć rację, by udowodnić mi – i sobie – że byłam bezwartościowa przez cały ten czas.” ~~ Fragmenty książki „Gorzki smak jej wielkiej radości” Tahereh Mafi
5

insane.reads

13.04.2022

Imię Shadi oznacza „radość”, lecz w codziennym życiu daleko jej do tego uczucia. Bohaterka zmaga się z żałobą, depresją i
wojną toczącą się za oceanem, która chociaż jej nie dotyczy, to dotkliwie odmienia jej życie. Mimo niewielkich rozmiarów, „Gorzki smak jej wielkiej radości” jest bardzo złożoną historią, poruszającą całą gamę problemów. Chociaż książka opowiada o muzułmańskiej rodzinie, to każdy, niezależnie od koloru skóry, wiary czy płci znajdzie tu cząstkę siebie. Wszyscy kiedyś musieliśmy radzić sobie z toksycznymi relacjami, stratą, żałobą. Historia ta nie jest przepełniona wyłącznie smutkiem, ale też gniewem, ogromnymi pokładami złości i bezsilności, które się stale kumulują. Pokazuje, co nieprzepracowane emocje potrafią zrobić z człowiekiem, jak bardzo środowisko wpływa na nasze wnętrze, jak może nami manipulować. Poznajemy najgorsze myśli bohaterki, która nawet nie stara się z nimi walczyć, jest załamana niesprawiedliwością świata. Bardzo jej współczułam, przykro mi było obserwować taką bezsilność i momentami chciałam po prostu przytulić Shadi, powiedzieć jej, że wszystko będzie dobrze. Dawno nie sympatyzowałam tak z żadnym bohaterem. Warto też wspomnieć o reprezentacji społeczności muzułmańskiej, która jest tu naprawdę świetnie napisana. Książka pozwala nam spojrzeć na problem z innej perspektywy, znacząco rozmija się z zachodnią narracją i pokazuje, jak wojny z Bliskim Wschodem wpływały na codzienne życie niewinnych ludzi tysiące kilometrów dalej. Na polskim rynku nie ma wielu książek dobrze poruszających tę tematykę, więc jeśli chcielibyście się z nią bliżej zapoznać to będzie to dobra opcja! Mimo trudnej tematyki styl pisania autorki jest naprawdę… zrównoważony, niezbyt przytłaczający. Wątek romantyczny jest tu bardzo subtelny, ale też potrzebny. Pomaga bohaterce powiedzieć „stop” i postawić pierwsze kroki w kierunku zmiany. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko, jest idealna do pochłonięcia w jeden wieczór. Była piękna i przejmująca, ale też wyjątkowo prosta w swoim przekazie. Gdy ją skończyłam, przez kilka minut po prostu leżałam i tuliłam tę książkę, nie mogłam się opanować. Poznałam tak niewielki urywek z życia Shadi, potrzebowałam więcej… nadal potrzebuję. Książka ta nie była jednak przepełniona samym smutkiem, przebijały się w niej momenty przebaczenia, dające nadzieję i komfort. Obawiałam się, że po zakończeniu pozostanę pusta i załamana, lecz wcale tak nie było i naprawdę mnie to cieszy. Książka ta pokazała, że można w sobie odnaleźć siłę potrzebną do zmian. Polecam Wam tę powieść z całego serca.
4

Julianna Golebiewska

12.04.2022

„Gorzki smak jej wielkiej radości” jest drugą pozycją od tej autorki po którą sięgnęłam. Pierwszą zaś była książka „Gdyby ocean
nosił twoje imię” oba tytuły opierały się na podobnej tematyce - rasizm, jednak mimo tego się różniły i były tak cudownie napisane, że nie mogłam oderwać się od tekstu od pierwszej do ostaniej strony. Jedyne na co mogłabym narzekać to zakończenie. Było one napisane nie w moim stylu, to znaczy: otwarte i zostawiało duży niedosyt. Jednak, mimo to bardzo polecam ten tytuł i na pewno jeszcze do niego wrócę.
5

Aleksandra Puszczykowska

05.04.2022

Niech was nie zmyli nastoletnia bohaterka, bo ta historia jest dla każdego! Shadi jest nastolatka, muzułmanką mieszkającą w USA. Akcja dzieje
się w 2003, Ameryka wypowiedziała wojnę Irakowi, od 2 lat sytuacja jest napięta po zamachu z 11 września. Jest to trudny czas dla wszystkich, a dla mniejszości muzułmańskiej szczególnie, choć nikt inny się tym nie przejmuje. Shadi nie radzi sobie ze wszystkim co na nią spadło, brakuje jej wsparcia, czuje się samotna. „Gorzki smak jej wielkiej radości” urzekł mnie autentycznością bohaterki, wejście do jej głowy było naprawdę przytłaczającym i wzruszającym przeżyciem. Do tego bohaterka jest muzułmanką, nie jest to częste w literaturze. Bardzo cieszę się, że mogłam poznać lepiej tę społeczność i zrozumieć trochę ich rzeczywistość.
5

Life_substitute

21.02.2022

"Czułam, jak moje serce twardnieje, gdy przemierzam korytarze, jak staje się coraz cięższe. Martwiłam się, że któregoś dnia po prostu wypadnie." ♡♡♡♡♡♡♡♡ "Nie
miałam nic przeciwko dogmatom. Lubiłam drogowskazy, doceniałam odrobinę porządku w życiu. Ale nie mogłam zrozumieć ludzi, którzy lekceważyli istotę wiary - miłość, współczucie, przebaczenie, konieczny rozwój duchowy - na rzecz zbioru zasad, które uznali za prawdziwą boskość." Rzadko mi się zdarza, żebym nie umiała ubrać swoich myśli w słowa, ale właśnie tak jest w tym wypadku. "Gorzki smak jej wielkiej radości" to emocjonalne tsunami, które rozkłada czytelnika na łopatki. Niezwykle mądra, wrażliwa, przeraźliwie smutna, ale też niosące ze sobą nadzieję historia, wycisnęła ze mnie morze łez. Shadi, to jedna z tych bohaterek o której nigdy nie zapomnę, od pierwszej strony pokochałam ją całym swoim czytelniczym sercem, wielokrotnie, podczas lektury, miałam ochotę ją przytulić i zapewnić, że wszystko będzie dobrze. To jedna z tych książek, o których się pamięta przez całe życie.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x1
5
x4
4,64

Booktrailery

Zobacz
Niewidzialne życie Addie LaRue

29,94 zł 49,90 zł

Zobacz
Droga Dusz. Żniwiarz. Tom 4

37,91 zł 39,90 zł

Zobacz
Leah gubi rytm

35,06 zł 36,90 zł